Powązki: 12 tysięcy osób z naszej rodziny ma znany grób i treść epitafium

W ostatnich miesiącach wykonałem tytaniczną pracę ustalając, kto jest pochowany w którym grobie na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Przeczytałem teksty nagrobne z 25 tysięcy grobów znajdujących się w starej części Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie i okazało się, że w prawie 4 tysiącach z nich znalazłem kogoś z rodziny, czyli osobę znajdującą się w Wielkiej Genealogii Minakowskiego (bazy Wielcy.pl i Sejm-Wielki.pl).

15% grobów (i 14% osób objętych inwentaryzacją prowadzoną przez Urząd M.St. Warszawy) to nasza rodzina w takim stopniu, że możemy dokładnie narysować łańcuszek między tą osobą a mną, gdzie każda kolejna osoba jest dzieckiem, rodzicem lub małżonkiem poprzedniej. Oczywiście pod „mną” można wstawić nie tylko mnie (M.J.M.), ale dowolną inną osobę (spośród prawie pół miliona), jakie są w W.G.M. (na Wielcy.pl i Sejm-Wielki.pl).

Mając taką wiedzę muszę się z Państwem nią podzielić. Dlatego przy każdej osobie, którą udało się odnaleźć, zacytowałem fragment epitafium, który się do niej odnosi, by przy najbliższej wizycie na Powązkach mogli ją Państwo odnaleźć. Na przykład, na stronie poświęconej mojej praprapraprababci Rozalii z Markowskich Chobrzyńskiej, czyli http://www.sejm-wielki.pl/b/mi.1662 , informacja o miejscu pochówku widoczna jest w dwóch miejscach. Na górze widać obok daty i miejsca urodzenia następujący opis:

Przy czym położenie grobu jest linkiem (odsyłaczem) do strony http://www.sejm-wielki.pl/cmentarze.php?grob=223758 , gdzie widać listę innych osób pochowanych w tym samym grobie (jak widać, jest ich tam pięcioro).

Aby ustalić, kto jest kim, nie wystarcza imię i nazwisko, bo w rodzinach imiona się powtarzają, a nazwiska zwykle są te same. Dlatego na dole strony umieściłem fragment epitafium, który odnosi się do tej osoby. W przypadku mojej praprapraprababci czytamy tam:

ROZALII Z MARKOWSKICH
CHOBRZYŃSKIEY
W 28 ROKU CNOTLIWEGO ŻYCIA SWEGO
DNIA 16 KWIETNIA 1831 ZMARŁEY
ZA ŻALEM UCIŚNIONY MĄŻ
Z OSIEROCONEMI DZIEĆMI
TEN POMNIK PRZYWIĄZANIA
I SZCUNKU POŁOŻYŁ.

Trochę poniżej,  w sekcji „źródła” znajdziemy m.in. link:

– pogrzeb: Urz. M. st.W-wy http://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=23758

Oznacza to, że pod wskazanym adresem znają Państwo całość opisu tego grobu, cały tekst inskrypcji a także zdjęcia, takie jak to, przedstawiające grób wspomnianej mojej pra…babci:

bf554fe7853c42b2ab9548575aebc9cf[1](akurat informacja o niej jest umieszczona na płycie opartej o tył pomnika, stąd widać tu przede wszystkim senatora Jana Chobrzyńskiego, brata mej prapraprababci Aleksandry).

Czy jest tu wyszukiwarka?

Na razie, aby obejrzeć wszystkie odnalezione groby i ich lokatorów, można wejść na stronę http://www.sejm-wielki.pl/cmentarze.php?cmentarz=54 . Są tam wszystkie osoby z całej bazy Sejm-Wielki.pl i Wielcy.pl, których groby znajdują się na Cm. Powązkowskim. Uwaga, ta strona jest bardzo długa i czasami przeglądarka WWW może tego nie wytrzymać. Prawdopodobnie podzielę tę stronę według kwater, ale nie wymyśliłem jeszcze jak to zrobić sensownie. Dlatego na razie proponuję spróbować otworzyć tę całą stronę i przewijać ją lub wyszukiwać na niej przy użyciu standardowego szukania na stronie (CTRL+F).

Jak do tego doszedłem, jak to ustalałem

Miejsca na Powązkach jest mało. Grób rodzinny na Powązkach to dobro rzadkie: skarb, który się dziedziczy i o który się dba. Dlatego też w  poszczególnych grobach pochowanych jest wiele osób (np. w grobowcu Minakowskich jest już nas szesnaście osób, pochowanych w latach 1870-1999, co widać tutaj: http://www.sejm-wielki.pl/cmentarze.php?grob=201925 ). Zasady dziedziczenia są proste: osoby będące potomkami pierwotnych nabywców grobowca chowają w nim swoich rodziców, małżonków oraz dzieci (jeśli zmarły młodo) oraz teściów (zwłaszcza, gdy mieszkali razem); każde kolejne pokolenie robi to samo – i tak trwa to przez setki lat.

Dlatego jeżeli uda się ustalić kim dokładnie jest jedna osoba pochowana w grobowcu (na podstawie dat, nazwiska panieńskiego czy funkcji opisanych na epitafium), łatwo ustalić, kto się kryje pod kolejnymi imionami – nawet wtedy, gdy informacje są szczątkowe i daty zatarte (lub nawet błędne). Bez znajomości genealogii danej rodziny nie dałoby się ustalić, kto jest kim. Ale przecież genealogia to moja specjalność! Dlatego ustaliwszy jedną osobę byłem w stanie ustalić kolejne: bo małżonkowie zwykle wymieniani są obok siebie, bo dzieci pojawiają się po rodzicach itd. Oczywiście, błędy mogą się zdarzyć, ale zwykle są to błędy takie, że pomylić mogłem dwie osoby noszące to samo imię i żyjące w bliskich odstępach czasu (np. jestem zarówno wnukiem, jak i prawnukiem Wacława i Zofii Minakowskich, bo mój dziadek Wacław, mąż Zofii z Radzickich, był synem Wacława i Zofii z Nowakowskich). Jeżeli jednak na grobowcu poza datą zgonu jest też data urodzenia lub wiek, to raczej udało się takie sytuacje wychwycić i rozpoznać.

Dalsze plany

Przepraszam wszystkich, których zaniedbałem w ostatnich miesiącach. Mam około 700 listów z Państwa informacjami genealogicznymi, których nie zdążyłem przeczytać. Muszę więc porzucić na razie zajęcia cmentarne i zająć się sprawami bieżącymi. Mam też fotografie ponad 2000 metryk małżeństwa osób pochowanych w tych grobach, których jeszcze nie powiązałem rodzinnie z nami – być może jak się wczytam w te metryki, to znajdę w nich jeszcze sporo rodzin; jednak jestem w stanie odczytać około 150 metryk na dobę, więc aby się tym zajmować dalej musiałbym nadal odkładać inne zajęcia przez około miesiąc, a chwilowo nie mogę sobie na to pozwolić.

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | Jeden komentarz

Młodzi mają prze***ane z powodu… demokracji

Ostatnio często słychać, że młodzi (20-30-latkowie) „mają prze…ane” (to cytat). Że to pokolenie bez perspektyw. Jako 40-latek sądzę, że mają rację, ale przyczyna tego stanu jest gorsza, niż się wydaje: jest nią demokracja, a ściślej – postępujący egalitaryzm. Im bardziej szanse będą się wyrównywać, tym mniej perspektyw młodzież będzie miała.

Jako człowiek, który w dorosłość wchodził około roku 1990 czuję się winny tego, że moje pokolenie odebrało perspektywy dzisiejszej młodzieży. Tak: przed nami były WIELKIE perspektywy: zbudować kraj na nowo (społecznie i gospodarczo) i dogonić resztę świata. Do zrobienia było BARDZO DUŻO. Inaczej niż nasi rodzice – każdy z nas miał szansę zrobić wielką karierę (nawet na skalę światową). Kto tę szansę wykorzystał, ten wykorzystał – ja nie narzekam, osiągnąłem sporo. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Analizy | Dodaj komentarz

Samoobsługowa aktualizacja dat i miejsc w sejm-wielki.pl

Z duszą na ramieniu, eksperymentalnie, wprowadzam możliwość samodzielnego dopisywania informacji do Genealogii Potomków Sejmu Wielkiego i Wielkiej Genealogii Minakowskiego. Do tej pory wszystkie uzupełnienia przychodziły na skrzynkę pocztową mj@minakowski.pl, ale tutaj moja wydajność była wąskim gardłem – dostawałem więcej listów, niż byłem w stanie opracować. Wprowadziłem więc możliwość samodzielnego dopisywania informacji tak, by to ułatwić nie obniżając jakości.

Jeżeli jakaś osoba jest już obecna w genealogii (na www.sejm-wielki.pl lub na Wielcy.pl), a brakuje informacji o dacie urodzenia, miejscu zgonu, lub numerze grobu, nie trzeba już wysyłać emaila do mnie (na mj@minakowski.pl), można to zrobić samemu – pod warunkiem że się jest zalogowanym do serwisu www.sejm-wielki.pl kontem Facebooka (mechanizm autoryzacji dostarczany przez Facebook). W serwisie Wielcy.pl logowanie jest standardowe.

Na razie nie ma planów żeby można było w ten sposób dopisywać nowe osoby. Dopisywanie osób, związków małżeńskich itd. pozostaje wyłącznie przy mnie. To zbyt delikatna rzecz, by pozostawiać ją mechanizmowi. Ale jeżeli jakaś osoba już jest w genealogii, to niebezpieczeństw jest mniej.

Wygląda to następująco:

  uzupelnij1

 

Pod sekcją z datami życia danej osoby pojawił się link „Uzupełnij lub popraw daty i miejsca”. Po kliknięciu, jeżeli jesteśmy zalogowani (jeżeli nie, będziemy o to poproszeni), pojawia się takie oto pole do wypełnienia:

uzupelnij2

Dopisujemy, co ma być dopisane. Nie zapominamy o napisaniu skąd to wiemy (jakie jest pierwotne źródło informacji). Po kliknięciu „Prześlij do M.J. Minakowskiego” wiadomości te są zapisane w bazie danych, do której mam dostęp tylko ja – po ich sprawdzeniu i zatwierdzeniu umieszczam je w serwisie. Wygląda to tak, jakby wysyłało się do mnie emaila. Jednak w tym przypadku nie muszę już czytać listu, ale wystarczy że zatwierdzę (ewentualnie poprawiając) coś, co zostało mi przekazane w sposób uporządkowany.

Jeżeli uda się poprawnie umieścić te dane w bazie, efekt wygląda tak:

uzupelnij3

Przed zatwierdzeniem autor uzupełnień (i tylko on) wchodząc na stronę o mnie będzie widział informację o tym w sposób następujący:

uzupelnij4

Może wtedy ponownie kliknąć „Uzupełnij lub popraw daty i miejsca” by zmienić to, co wpisał (można też wszystkie pola zmienić na puste, wymazując to, co się wpisało).

Po przejrzeniu i zaakceptowaniu uzupełnień ich autor dostanie o tym wiadomość emailem, wysłanym ręcznie przeze mnie. Będziemy też korespondować normalnie, jak dotąd.

Przy wszystkich uzupełnieniach będzie informacja o ich autorze, wyświetlona w sekcji „podstawa źródłowa”. W mojej genealogii nie ma informacji anonimowych!

Zobaczymy, jak się to przyjmie…

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | 4 komentarze

Frapująca genealogia posłów i senatorów 1919-2013

W badaniach historycznych najbardziej lubię liczby: twarde procenty. A jeszcze bardziej – obserwację, jak zmieniały się w czasie. Dość mam dyskusji o jakości polskich elit, która opiera się na przeczuciach, zamiast twardych danych. Policzyłem więc dokładnie, jak kształtowała się obecność dawnych elit w składzie polskiego parlamentu lat 1919-2013.

Pod lupę wziąłem wszystkich posłów i senatorów zasiadających w parlamencie RP i PRL w latach 1919-2013, zakładając, że kadencja parlamentu wybranego w wyborach 1938 r. trwała do wyborów z roku 1947.  Jest to łącznie 7.566 osób. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | Dodaj komentarz

Przodkowie Angeli Merkel najprawdopodobniej odrabiali pańszycznę u przodków szwagra Hanny Suchockiej

Zebrałem krążące w ostatnich dniach informacje o genealogii kanclerz Angeli Merkel i okazało się, że dwieście lat temu byli chłopami w majątku generała Stanisława Kostki hr. Mielżyńskiego, w Pawłowicach koło Leszna. Jego prawnuczka, Felicja z hrabiów Mielżyńskich  Władysławowa Błociszewska, to babcia p. Łukasza Gajewskiego, męża Elżbiety Suchockiej, której siostra Hanna była pierwszą kobietą na stanowisku premiera Rzeczypospolitej Polskiej. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | Dodaj komentarz

Manifest rzeczpospolitański

Jestem patriotą. Patriotą Rzeczypospolitej. Rzeczypospolitej, czyli Unii przyjętej w 1569 r. w Lublinie, redefiniowanej w 1791 r. w Warszawie, a potem odnowionej w roku 2007 w Lizbonie. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Analizy | Dodaj komentarz

Cud Purimowy! Mamy genealogię Michników!

W dniu święta Purim udało się do Wielkiej Genealogii Minakowskiego dołączyć rodzinę Michników – Hindę Michnikównę, dwóch jej synów: dziennikarza Adama Michnika i komunistycznego zbrodniarza Stefana Michnika. Możemy teraz sobie obejrzeć ich związki rodzinne z np. Lechem Kaczyńskim, Janem Pawłem II, Feliksem Dzierżyńskim, Mieszkiem I i innymi ciekawymi ludźmi z polskiej historii… Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | Dodaj komentarz

Nieznana gałąź magnackiej rodziny Górków

Rodzina Górków herbu Łodzia, panów na zamku w Kórniku i hrabiów Cesarstwa Rzymskiego, była jedną z najpotężniejszych wielkopolskich rodzin magnackich w XV i XVI wieku. Tymczasem jedna jej gałąź się jakby… zgubiła. To Górkowie z Roszkowa, znani też jako Roszkowscy z Górki herbu Łodzia. Wygaśli krótko po Górkach z Kórnika, ale rekonstrukcja tej rodziny wyjaśnia parę ciekawych kwestii. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia, Historia | Jeden komentarz

Książę Karol Schwarzenberg na tron Jagiellonów?

W sylwestra 1989/90 wraz z innymi uczestnikami Europejskiego Spotkania Młodych we Wrocławiu skandowałem „Havel na Wawel” marząc o tym, by i u nas zastąpił on Prezydenta PRL W. Jaruzelskiego. Havel nie żyje, a na urząd prezydenta Czech (bo już nie Czechosłowacji) kandyduje książę Karel zu Schwarzenberg, potomek pięciorga dzieci króla Polski Kazimierza Jagiellończyka, w tym m.in. króla Polski, Wielkiego Księcia Litewskiego, króla Czech, króla Węgier i trzech ich sióstr: księżnej Pomorza, księżnej Saksonii, margrabiny Brandenburgii. Dzisiejsze: Litwa, Łotwa, Białoruś, Ukraina, Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Chorwacja i wschodnie Niemcy (dawne NRD)…

Przodkami Karela księcia zu Schwarzenberg są otóż m.in.:

Zygmunt I Stary (8.i18.18a), z Bożej łaski król Polski, ziemi krakowskiej, sandomierskiej, łęczyckiej, sieradzkiej, Kujaw, wielki książę Litwy, pan i dziedzic Rusi, Prus, Chełmna, Elbląga i Pomorza, książę mazowiecki

Władysław II (dw.2160), z łaski Bożej król Węgier, Czech, Dalmacji, Chorwacji, Ramy, Serbii, Galicji, Lodomerii, Kumanii i Bułgarii oraz książę Śląska i Luksemburga, jak również margrabia Moraw i Łużyc, etc.

Zofia Jagiellonka (dw.2165), księżna i margrabina Ansbach, księżna Bayreuth, matka Albrechta Hohenzollerna, ostatniego wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego (w gałęzi pruskiej) i pierwszego Księcia Prus (Albrecht też jest przodkiem księcia Karela).

Anna Jagiellonka (dw.2170), z łaski Boga wielka księżna Pomorza i Kaszub, księżna Szczecina, Słupska, Wołogoszczy, Wendów, księżna Rugii etc. etc.

Barbara Jagiellonka (dw.2171), księżna Saksonii, margrabina Miśni.

To jak, bierzemy? Jak nie do Warszawy, to może na Wawel?

 

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia | 2 komentarze

Powstanie styczniowe 2010: moja dekonspiracja

19 stycznia 2010 założyłem stronę na Facebooku „Niech Rząd się odczepi od Internetu” ( https://www.facebook.com/wybory ) i o 16:45 umieściłem na niej pierwszy wpis. To jedna z dat, które można uważać za symboliczny początek wybuchu Powstania Styczniowego 2010 czyli masowego protestu obywateli (dawniej zwanych „Internautami”) przeciw projektowi Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych (czyli cenzury Internetu). Musiałem działać anonimowo, bo pracowałem w Onet.pl (na stanowisku Chief scientist), podlegając bezpośrednio członkowi Zarządu, a nie mogłem pozwolić, by protest obywatelski był kojarzony z Onetem i – szerzej – korporacją ITI.

Mijają właśnie trzy lata od pamiętnego stycznia. Ani ja, ani ówczesny prezes Onetu nie pracujemy już w tej korporacji, można już się więc ujawnić i wyjść z konspiracji. A także utrwalić kombatanckie wspomnienia. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Historia Internetu | Dodaj komentarz