Już połowa najstarszych Powązek to nasza rodzina

Prawie połowa grobów znajdujących się w najstarszej części Cmentarza Powązkowskiego (w 54 kwaterach między kościołem a Katakumbami) zawiera osoby umieszczone w Wielkiej Genealogii Minakowskiego (na Wielcy.pl i Sejm-Wielki.pl). Łącznie do tej pory udało się połączyć prawie 20.000 napisów nagrobnych na Powązkach z osobami w genealogii, których one dotyczą.

Solidny grobowiec rodzinny na Powązkach, który przetrwa kilkaset lat, to istotny wyróżnik pozycji społecznej rodziny – jej zamożności, aspiracji i „starożytności rodu”. Kiedyś takie grobowce były przede wszystkim bardzo drogie (trzeba było opłacić miejsce, materiały i wykonawców) – dziś to przede wszystkim problem dostępności: wszystkie miejsca są zajęte i praktycznie jedyny sposób by po śmierci trafić na Powązki, to mieć tam już przodków wcześniej pochowanych. Bardzo ciekawe informacje starych cennikach Powązek można przeczytać na stronie Sowy, w artykule Finanse cmentarne.

Dlatego analizując, kto jest pochowany na tym cmentarzu, uzyskujemy obraz XIX-wiecznej elity Warszawy i jej okolic. Elity tak wąskiej, że dobrze szukając między każdymi dwiema osiadłymi rodzinami można było znaleźć jakiś łańcuch rodzinnych powiązań. Wykorzystałem do tego materiały inwentaryzacyjne dostępnych na stronach Miasta Stołecznego Warszawy i stanowiące informację publiczną. Nałożyłem je na moją bazę genealogiczną (Wielka genealogia Minakowskiego) uzyskując efekt następujący:

powazki_wg_wgm

Jak tutaj widać, w najstarszej i najbardziej prestiżowej części (zaznaczonej tu na czerwono) prawie co drugi grób zawiera kogoś z naszej wielkiej rodziny. Proszę spojrzeć chociażby na listę osób pochowanych w kwaterze 6: http://www.sejm-wielki.pl/s/cmentarze.php?kw=6 – na 113 grobów znajdujących się w tej kwaterze aż 64 zawierają osoby z WGM (łącznie 190 takich osób, bo są to przecież groby wieloosobowe).

W nowszych i mniej prestiżowych częściach Powązek nie jest aż tak dobrze – np. grobowiec mojej rodziny (Minakowskich), znajduje się w kwaterze 164, za Aleją Zasłużonych – został założony dopiero w 1870 r. (są tam moi praprapradziadkowie) i w tej kwaterze tylko 19% grobów udało się zidentyfikować jako „nasze” (tj. mające kogoś z WGM). Co nie znaczy, że jest to kwatera zupełnie plebejska, skoro obok spoczywa rodzina Skłodowskich. Jednak ich córkę, Marię Curie, pochowano w lepszym miejscu – w paryskim Panteonie. W każdym razie wynik „co czwarty grób to nasza rodzina”, jaki udało się osiągnąć dla części zaznaczonej na niebiesko, również należy uznać za dobry.

Inwentaryzacja Cmentarza Powązkowskiego wciąż trwa. Jednak skoro w części zaznaczonej na zielono na powyższym rysunku nie udało się już tak dużo grobów zidentyfikować – średnio jeden na dwanaście (po kilka lub kilkanaście na całą kwaterę) – to sądzę, że ta najnowsza część, jeszcze nie zinwentaryzowana, z grobami założonymi w końcówce wieku XIX lub w wieku XX, nie jest już tak istotna do badania historii starej inteligencji, czym ostatnio przede wszystkim się zajmuję.

Aby ustalić, kim są osoby pochowane w danym grobie, korzystałem z rozmaitych kryteriów. Głównym były oczywiście daty życia: jeżeli miałem w genealogii kogoś, kto tak samo się nazywał i zmarł tego samego dnia (albo przynajmniej w tym samym miesiącu i w tej samej okolicy), sprawa była oczywista. Przejrzałem w tym celu wiele tysięcy akt metrykalnych, zwłaszcza akt zgonu i akt małżeństwa (np. gdy chodzi o wdowy).

Ale ważniejsze było kryterium rodzinne. Otóż grobowce powązkowskie będąc dobrem cennym i rzadkim są dziedziczone w obrębie jednej rodziny. Jeżeli uda się wydedukować, kto był pierwszym fundatorem grobu (zwykle groby stawia się nie sobie, ale swoim rodzicom, teściom lub małżonkowi), to znając genealogię rodziny łatwo się domyślić, kim są pozostałe osoby pochowane w tym grobie – nawet jeżeli podano tylko ich imię i datę zgonu.

Bardzo ciekawe są też napisy nagrobne, będące często powtórzeniem nekrologu (o analizie dawnych warszawskich nekrologów napiszę osobno). Często podają też zawód czy funkcję pochowanego, które można porównać z jego aktem zgonu (na przykład „sekretarz Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego”, „sędzia apelacyjny” albo wręcz „naczelnik 5 Ucząstku Noworossyskiej Drogi Żelaznej”, jak widać tutaj: www.sejm-wielki.pl/b/sw.498655 – bo treść epitafiów umieszczam na stronach osób, którym są poświęcone).

Przypominam, że kryterium obecności w Wielkiej Genealogii jest posiadanie nieprzerwanego, konkretnego związku rodzinnego (koligacji) z ogółem polskich elit. Często jest tak, że zebrałem dużo informacji o rodzinie pochowanej w danym grobie, ale nie potrafię ustalić, jak ta rodzina jest skoligacona choćby ze mną. W takim przypadku takiej rodziny nie ma w WGM i nie liczę jej do powyższych statystyk.

Informację o wszystkich osobach mających nagrobki na Powązkach, a które udało się włączyć do jednej wielkiej rodziny, jaką jest WGM, umieściłem tutaj: http://www.sejm-wielki.pl/s/cmentarze.php?cmentarz=54 – zapraszam do studiowania.

Kwatery Cm. Powązkowskiego według zestawienia na powyższej mapie, ułożone malejąco według udziału grobów należących do „naszej rodziny” (tj. zawierających osoby z WGM)

Część najstarsza (czerwona)

Część średnia (niebieska)

Część nowsza (zielona)

Cała ta praca, odkąd zająłem się na dobre pochówkami Cm. Powązkowskiego, zajęła mi półtora roku, przy czym częściowo zajął mi to siostrzany projekt – warszawskich nekrologów lat 1821-61, o którym napiszę osobno. Aby to skończyć jak najszybciej, musiałem zarzucić zajmowanie się wszystkimi innymi sprawami, w tym przede wszystkim odpowiadaniem na tysiące listów, jakie otrzymuję. Przepraszam wszystkich za te zaległości, ale musiałem zrobić tę przerwę, bo opracowanie Powązek było ważniejsze – a nie dałbym rady pogodzić obu rzeczy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Genealogia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *