Home > Genealogia, Pomysły biznesowe > Moje priorytety

Moje priorytety

Nad polską genealogią ciąży fatum: prawie wszyscy moi wielcy poprzednicy umierali zanim dokończyli swoje wielkie dzieło. Ostatnim, któremu się udało dożyć był ks. Kacper Niesiecki (zm. 1744). Potem umierali pozostawiając rozpoczęte wielotomowe dzieła, których nikt po nich nie mógł (nie potrafił, nie chciał) dokończyć: Adam Boniecki (Herbarz Polski, litery A-M), Seweryn Uruski (Rodzina – herbarz szlachty polskiej, litery A-R), Juliusz Ostrowski (Księga herbowa rodów polskich, litery A-S), Włodzimierz Dworzaczek (tzw. Herbarz Wielkopolski, litery A-B i L-P), Jerzy Łempicki (Herbarz mazowiecki, zakończył się na trzech powiatach)… Ja też wiem, że po mojej śmierci mojego dzieła nikt nie dokończy, dlatego muszę je skończyć za życia.

Informacji genealogicznych w świecie jest dużo więcej niż jestem w stanie opracować. Dlatego nie mogę przeczytać wszystkiego, a tym bardziej wszystkiego wprowadzić do moich baz genealogicznych.

Mój czas jest skończony – przede mną prawdopodobnie jeszcze tylko 40 lat pracy twórczej. Nie zdążę więc zrobić wszystkiego, co bym chciał.

A chciałbym przede wszystkim:

1) Zgromadzić komplet danych o potomkach posłów i senatorów Sejmu Wielkiego i ich rodzeństwa, wliczając w to też informacje o małżonkach i teściach tych wszystkich osób
- obecnie mam 80.667 takich osób

2) Ustalić koligacje między mną a jak największą liczbą osób opisanych w Polskim Słowniku Biograficznym (jest tam prawie 26.000 najsławniejszych Polaków w najszerszym tego słowa znaczeniu).
- obecnie (4 stycznia 2010) mam 8.422 takie osoby czyli 32,7% całości

3) Zagęszczać istniejącą bazę genealogiczną, tj. wychwytywać te wszystkie przypadki, gdy bez dodawania nowych osób (lub dodając jedną czy dwie) można połączyć dwie osoby występujące już w bazie (np. małżonków, rodzeństwo, wnuka i dziadka).

4) Ustalić koligacje między mną a tymi osobami, które nie są opisane w Polskim Słowniku Biograficznym, ale powinny tam być, bo spełniają jego kryteria, ale zmarły zbyt późno lub ich nazwiska zaczynają się na litery S-Ż

5) Ustalić koligacje między mną a możliwie wszystkimi senatorami Rzeczypospolitej od roku 966 do 1945 (wliczając w to cały episkopat)

Dodatkowo, jak mi wpadnie w ręce jakaś duża baza danych (co najmniej kilka tysięcy osób), które dają okazję do realizacji powyższych celów, to dorzucam, ale wybiórczo.

Innymi rzeczami zajmuję się w ramach rozrywki, w wolnych chwilach, których mam bardzo mało.

Kategorie:Genealogia, Pomysły biznesowe Tagi:
  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków