Moje internetowe debaty z premierami

Na studiach doktoranckich w latach 1994-1997 dorabiałem do stypendium doktoranckiego przepisywaniem na komputerze książek, głównie prac magisterskich. Została mi z tego rzadka wtedy umiejętność szybkiego i bezbłędnego pisania na klawiaturze komputera (8 stron na godzinę czyli 4 klawisze na sekundę). Kiedy zacząłem w 1997 r. pracować w Onet.pl jako redaktor, byłem m.in. wykorzystywany do różnych prac wymagających szybkiego pisania. Stało się to szczególnie istotne, gdy rozpoczęliśmy regularne internetowe debaty z politykami przy użyciu mechanizmu czata (napisany w javie odpowiednik klienta IRC).

Mało kto wie, ale znaczna część najciekawszych czatów polityczne tego okresu przechodziły przez moje ręce i moją klawiaturę (na której zresztą w tym momencie piszę te słowa – porządna ergonomiczna, łamana klawiatura Microsoft, rok produkcji 1997). Nabyłem wtedy nawet przydomek „najszybszych palców Onetu”.

Pierwszym wielkim internetowym czatem, który pisałem, był czat w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów 15 września 1999 z ówczesnym wicepremierem, ministrem finansów Leszkiem Balcerowiczem. Na fotografii z Gazety Wyborczej wyglądało to  tak:

Jak widać – pan Premier Balcerowicz gestykuluje odpowiadając internautom, a ja w skupieniu przekładam jego wypowiedź na tekst, który czytają internauci. Było to wielkie wydarzenie w Onecie – wielka mobilizacja. Cały zapis rozmowy przeczytać można na tej stronie: http://rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1005733&OS=16568 . Uczestniczyło w nim prawie półtora tysiąca uczestników, mogłoby nawet więcej, ale nasz system nie bardzo był w stanie utrzymać równocześnie więcej połączeń – przecież liczba internautów w Polsce ponad 10 lat temu była drobnym ułamkiem tego, co dzisiaj; cały portal Onet.pl to były bodajże dwa czy cztery serwery WWW, na których mieściły się wszystkie serwisy.

Pytania w tym pierwszym czacie pochodziły istotnie od internautów, ale były uprzednio wybrane i uporządkowane. Całą operację mieliśmy zresztą przećwiczoną w poprzednich dniach. Część zespołu pracowała w Krakowie (obsługa pytań, infrastruktura itd.), a w Kancelarii Premiera byłem ja, Jacek „Filip” Duma (sieciowiec) i ś.p. Tomek Kolbusz (prezes Onetu). Po stronie krakowskiej koordynował akcję ś.p. Stach Gąsienica-Szymków, redaktor naczelny Wydawnictwa Pascal.

W czasie spotkania p. premier Balcerowicz zachowywał się jak profesor (w dobrym sensie tego słowa) odpowiadający na pytania swoich uczniów – mówił swobodnie i z głowy – nie pamiętam, by konsultował swoje wypowiedzi z doradcami. Byliśmy za to otoczeni dziennikarzami, dla których wydarzenie to było sensacją. Prasa zresztą opisała nazajutrz to spotkanie nie z punktu widzenia wypowiedzianych treści, ale jako „spotkanie z internautami”. Gazeta Wyborcza w „kultowym” dodatku „Komputer” opublikowała zapis tej dyskusji z entuzjastycznym podtytułem „Premier: Internet to wspaniałe medium” (wydanie z dnia 21 września 1999, str. 7).

Kolejnymi wielkimi czatami były spotkania z Premierem Jerzym Buzkiem.

Rękoma premiera Buzka byłem dwa razy: 11 października i 18 grudnia 2000. Zapis pierwszej dyskusji jest tutaj: http://rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1010936&OS=25955 a drugiej tutaj: http://rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1016602&OS=25955 . Pierwszy z nich prowadził po stronie Onet.pl Jan Latała, obecnie szef RMF24.pl.

W przeciwieństwie do osamotnionego Leszka Balcerowicza (który ostatecznie odszedł z Rządu w czerwcu 2000), czaty z premierem Jerzym Buzkiem wyglądały zupełnie inaczej: był on otoczony stadem swoich doradców medialnych (public relations wtedy w Polsce dopiero raczkowało). Doradcy liczyli na ile pytań udaje się odpowiadać w ciągu godziny, premier podchodził do tego jak sportowiec – cieszył się, kiedy widział, że sprawność się podnosi. W przeciwieństwie do Leszka Balcerowicza,który siedział tyłem do sali przy komputerze stojącym pod ścianą, czaty z Jerzym Buzkiem odbywały się w dużej sali przeznaczonej na konferencje prasowe, a premier wraz ze mną siedział przy stole prezydialnym, twarzą do sali zapełnionej ludźmi.

Rzeczą, której nie widać w zapisach tych rozmów i której nie mogli widzieć uczestnicy spotkań z premierem Buzkiem było to, że premier miał w tych spotkaniach konkretny cel: zbudować jak największą bazę pytań i odpowiedzi (jak to mówili jego doradcy – kiu-end-ejów, tj.  Q&A). Jerzy Buzek, choć również profesor jak Balcerowicz, nie miał takiej swobody dyskutowania i zależało mu na zgromadzeniu wszystkich możliwych pytań jakie mogą mu ludzie zadawać w krępujących sytuacjach, a następnie przygotować na te pytania jakieś okrągłe odpowiedzi, których się będzie można nauczyć. Liczni doradcy otaczający premiera w czasie tych spotkań z internautami mieli już zresztą przygotowane grube pliki kartek z pytaniami i odpowiedziami. Te odpowiedzi były zespołowe.

Liczne inne dyskusje polityków z internautami, jakie toczyły się w tym czasie i później można przeczytać w archiwum, w serwisie OnetRozmowy, pod adresem http://rozmowy.onet.pl/goscie.html?ARG1=1032 .

W najbliższych dniach ma odbyć się internetowa debata z premierem Donaldem Tuskiem. Warto żeby organizatorzy debaty rzucili okiem na zapisy starych debat, bo takie wydarzenia mają już kilkunastoletnią historię… Czy znowu, jak we wrześniu 1999 ukażą się w prasie artykuły z podtytułem „Premier: Internet to wspaniałe medium”?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia Internetu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Moje internetowe debaty z premierami

  1. Jan Latala pisze:

    No tak, Marek „Najszybsze ręce polskiego internetu” Minakowski 🙂

    18 XII moderował Rafał Kucharzyk, ja byłem z Tobą i Maćkiem Maciejowskim („NieMoonem”) w KPRM. To był dzień, kiedy demonstrowały pielęgniarki (policja je zresztą usunęła). „Pijarowcy” Buzka podjęli decyzję, że premier nie spotka się z mediami, tylko będzie na czacie w onecie. Co więcej, nie pozwolono dziennikarzom wejść do sali, w której odbywał się czat. Stali zepchnięci w korytarzu, gdzie z rzutnika wyświetlano przebieg czata. Dwane czasy

  2. @Jan Latala
    Faktycznie – kolejna gwiazda tamtych czatów: Maciek Maciejowski, obecnie szef TVN Warszawa. Młodzi byliśmy, pionierskie czasy 🙂

  3. Dorzucę cytat z wypowiedzi L. Balcerowicza na czacie we wrześniu 1999:

    jozek_smas: Kiedy bede mogl przeslac elektronicznie (np. email’em ) pit do urzedu skarbowego ?

    Leszek_Balcerowicz: W najbliższym czasie przedstawimy publicznie projekty reformy systemu podatkowego, w którym będą zawarte nowe propozycje co do stosunków między podatnikiem a urzędem skarbowym.

  4. Arek Urban pisze:

    doskonaly cytat z PITami 🙂

  5. Kompas pisze:

    Taaaa… Też pamiętam, trafiłem do Onetu latem 1999 od razu z zadaniem przygotowania (jako programista) serwisu czat pod kątem tej debaty – a potem, to już tak zostałem z czatem na ładnych parę lat. Poznałem przy okazji wielu wspaniałych ludzi, zarówno z Onetu jak i z uczestników. Ot chociażby taki projekt „Multipoezja” Michała Zabłockiego (http://multipoezja.onet.pl/), w ramach którego powstały teksty wykorzystane niedawno na płycie „Czesław Śpiewa”.
    Albo z wcześniejszych czasów – pamiętam doskonale jeden z pierwszych czatów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – być może był to styczeń 2000, gdy na czacie szalał, zachęcając ludzi do licytacji, nie kto inny tylko Marek Kapturkiewicz – późniejszy wiceprezes Onetu (wtedy jeszcze „zwykły” pracownik).

  6. Pingback: Monologi blogowe 1 « Bezlinkowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *