Decyzja ETG o podziale Google Inc.

Jest rok 2015. Minęło parę lat od ostatniej drgawki konkurencji: MSFT przejął wprawdzie Yahoo, ale jak można się było spodziewać efekty były nie lepsze niż wcześniejszego przejęcia AltaVisty, AllTheWeb i Inktomi przez Yahoo: połączone LiveYahooSearch spadło do roli takiej, jak wcześniej Go.com (dawny Infoseek).

Nieśmiertelny AskJeeves ostał się na rynku, ale wyniki podaje „Enhanced by Google”, podobnie jak tzw. „konkurencja” na całym świecie (w Polsce Onet.pl, Nasza-Klasa, Orange (d. Wirtualna Polska), Interia i inni).

W ten oto sposób GoogleBot stał się Panem Świata: co ma niski Quality Score – nie istnieje. Ale nie snujemy teorii spiskowej i nas to nie interesuje – przecież umieszczenie czegoś w SiteMapie czy którymś z systemów, który ją supportuje (wszystkie standardowe systemy blogowe itp.) powoduje, że nasz content jest automatycznie wkładany do Google’a a nasz własny serwer działa tylko jako baza „master”: wszystkie przeglądarki dzięki Gears 5.0 ciągną dane bezpośrednio z Google, który działa jako globalne proxy, co spowodowało znaczną redukcję efektu cieplarnianego, bo nikt nie chłodzi serwerow tak dobrze jak G.

Google osiągnął pozycję naturalnego monopolu, jednak proces Onet.pl vs. Google przed Europejskim Trybunałem Gospodarczym wymusił podział imperium. Ex-Googler, A. Waliszewski jako nowy prezes Onetu mógł się zemścić na Sergiuszu Brinie i jego żonie Annie Wójcickiej, za ich decyzję o likwidacji polskiego biura.

Wyrok ETG zakazał Google’owi bezpośredniego prezentowania wyników wyszukiwania. Dział odpowiedzialny za prezentację wyników użytkownikom musi się wydzielić ze struktur Google Inc. Ta zmiana ma na celu umożliwienie równego dostępu do zasobów indeksu Google’a wszystkim podmiotom prezentującym wyniki wyszukiwania: nie może być tak, że podmioty uczestniczące w programie „AdSense for Search” są w gorszej sytuacji niż sam Google.

Wariant alternatywny – wprowadzenie ułatwień tworzenia indeksów wyszukiwawczych alternatywnych wobec GoogleBot został przez ETG uznany za nieekologiczny: nie można tracić energii na wielokrotne pobieranie tych samych stron do różnych indeksów – to tak, jakby układać równolegle tory kilku konkurujących ze sobą linii kolejowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyszłość Internetu i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Decyzja ETG o podziale Google Inc.

  1. mho pisze:

    Wizja głęboko prawdziwa i nawet prawdopodobna – z jednym wyjątkiem: nie wyobrażam sobie żeby onet.pl wystąpił z podobnym roszczeniem.
    To musiałaby być jakaś niewielka, ambitna firma technologiczna, pracująca nad własną wyszukiwarką. Może jakiś sajt genealogiczny z silną wyszukiwarką ludzi rzuci wyzwanie gigantowi 🙂

    Tak czy owak, jak pisał nieodżałowany Stanisław Lem – przewidywana przyszłość nie sprawdza się w co najmniej 100%. Mam nadzieję, że ten blog dotrwa do roku 2015 i będziemy mogli przekonać się o tym naocznie.

  2. Pingback: Minakowski.pl - Uprawianie nauki przy użyciu Internetu » Metawyszukiwarki jak biopaliwa - czy warto inwestować?

  3. Na TechCrunch pojawił się artykuł na temat innego sugerowanego powodu podziału Google’a:
    http://www.techcrunch.com/2009/03/01/what-an-antitrust-case-against-google-might-look-like/ – tutaj problemem są wyniki płatne (AdWords), a nie darmowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *