Metryki kłamią, PSB kłamie, wszędzie marność

Pierwsze lata małżeństwa spędziłem przy ul. ks. Piotra Ściegiennego. Dlatego ucieszyłem się, że w Polskim słowniku biograficznym (tom L, z. 206, ss. 464-472) ukazały się biografie księdza Piotra i dwóch jego braci: Dominika i Karola Ściegiennych autorstwa dra Marcina Wolniewicza. Chcąc dołączyć ich do genealogii zacząłem się wgryzać w dostępne akta metrykalne parafii Brzeziny pod Kielcami, gdzie leżała Bilcza – miejsce ich urodzenia, gdzie ich ojciec Wojciech był sołtysem na początku XIX w.

W biogramie ks. Piotra Ściegiennego czytam:

„(…) był synem Wojciecha (1770-1827), zamożnego gospodarza, sołtysa i gajowego w Bilczy, oraz Franciszki z domu Węgrzyn. Miał siostrę Mariannę (ur. 1808), żonę Pawła Łużyńskiego (ur. 1798), a także rodzeństwo przyrodnie, siostry Marcjannę (1818-1820) i Agnieszkę (zm. 1820) oraz braci: Dominika (zob.), Karola (zob.) i Jana (ur. 1819), rolnika w Bilczy (…)”.

Analogicznie zaczynają się biogramy Dominika i Karola Ściegiennych. O Karolu czytamy, że „był synem Wojciecha (…) oraz jego drugiej żony Franciszki z domu Gola (zm. po 1844)”.

Wydaje się, że wszystko jest jasne: Wojciech Ściegienny, sołtys w Bilczy, miał dwie żony:

1. Franciszkę z domu Węgrzyn,
z której urodziły się dzieci Piotr (w 1801 r.) i Marianna (ur. 1808, potem żona Pawła Łużyńskiego),
2. Franciszkę z domu Gola,
z której urodziły się dzieci: Dominik w 1812, Marcjanna w 1818 r. (zm. 1820), Agnieszka (ur…., zm. 1820) i Karol w 1821.

Zacząłem jednak przeglądać akta metrykalne parafii Brzeziny pod Kielcami, dostępne w postaci skanów w Genbazie, pod adresem http://metryki.genbaza.pl/genbaza,list,91166,1 (żeby mieć tam dostęp, trzeba się zalogować do serwisu Genpol). Znalazłem tam sporo dokumentów, choć nie brzmiały one tak, jak się należało spodziewać. Zacząłem je też zestawiać z innymi metrykami. M.in. znalazłem akt ślubu Karola Ściegiennego z parafii Szczebrzeszyn (63/1842). Znajduję tam, że istotnie, Karol Ściegienny, lat 21 (a więc ur. ok. 1821), urodzony we wsi Bilcza, z Wojciecha zmarłego wówczas i żyjącej Franciszki z Golów, małżonków Ściegiennych, był wtedy geometrą w Zwierzyńcu na Lubelszczyźnie.

Odnalazłem jednak akt chrztu tegoż Karola. Akt ten niewątpliwie nie był znany drowi Wolniewiczowi, skoro w biogramie Karola nie był w stanie podać jego daty dziennej urodzenia (podane jest tylko, że urodził się w listopadzie 1821). W owym akcie chrztu (Brzeziny, 114/1821) czytamy:

„stawił się Wojciech Ściegienny, włościan wsi Bilczy liczący lat 52 i okazał nam dziecię płci męskiej, które urodziło się  w domu jego pod [nr] 24 na dniu trzecim miesiąca listopada bieżącego roku o godzinie siódmej w wieczór oświadczając iż jest spłodzone z niego i Franciszki z Węgrzynów jego małżonki lat 40 mającej i że życzeniem jego jest nadać mu imię Karol”.

A więc matką Karola Ściegiennego nie była Franciszka Gola (jak podaje akt ślubu i biogram w PSB), ale Franciszka Węgrzyn, ta sama, która była matką starszego o 20 lat księdza Piotra Ściegiennego!

W roku 1832 ożenił się kolejny ze sławnych braci, Dominik Ściegienny. Ślub wziął w rodzinnej parafii Brzezińskiej, a akt małżeństwa nr 47/1832 podaje, że to „młodzian urodzony w wsi Bilczy w Parafii Brzezińskiej dnia 2 VIII 1812, syn zm. Wojciecha Ściegiennego z żyjącej matki Franciszki z Golów Ściegienny”. Zaglądamy tedy do aktu chrztu, a tam… niespodzianka:

„Stawił się Wojciech Ściegienny, sołtys ze wsi Bilczy mający lat 42 i okazał nam dziecię płci męskiej w domu jego urodzone pod numerem 25 o godzinie dwunastej w nocy dnia drugiego sierpnia roku bieżącego i oświadczył nam iż jest spłodzone z niego i Franciszki z Golów małżonki jego lat mającej 30”.

A zatem: ksiądz Piotr rodzi się w roku 1801 i ma matkę Franciszkę Węgrzyn, potem Dominik rodzi się w r. 1812 z Franciszki Gola, a wreszcie Karol w 1821 r. znowu z Franciszki Węgrzyn. A co z siostrą Marianną, która podobnie jak ksiądz Piotr miała się urodzić z pierwszej żony? Otóż proszę. Akt ślubu Pawła Lurzyńskiego z Marianną Ściegienną, nr 6/1823 z parafii Brzeziny:

„Marianna Ściegienna dowodząca podług metryki wyjętej z ksiąg kościoła brzezińskiego iż skończyła lat 16, zostająca w domu rodziców w asystencji ojca Wojciecha Ściegiennego i matki Franciszki z Golów”.

A zatem ta, która jak ksiądz Piotr, miała być zrodzona z pierwszej żony Wojciecha, Franciszki Węgrzynówny, jest także, jak średni brat Dominik, córką żyjącej wciąż Franciszki z Golów (choć jest to już dwa lata po tym, jak urodził się Karol syn… Franciszki z Węgrzynów)!

To wciąż nie wszystko. Bowiem w tejże samej parafii Brzeziny mamy akt ślubu innego Ściegiennego – Walentego. Żeni się on 23 VI 1811 z Dominiką. Jaką Dominiką? Ha! Otóż Geneteka podaje, że pod numerem 8/1811 mamy akt ślubu Walentego Ściegiennego z Dominiką Węgrzyn. Tymczasem zaglądamy do aktu ślubu przechowywanego w Archiwum Państwowym w Kielcach, a tam… Akt małżeństwa, par. Brzeziny, 8/1811:

„Stawił się Walenty Ściegienny młodzian ze wsi Bilczy (…). Stawiła się także Dominika Golonka ze wsi Bilczy dowodząca złożoną przed nami metryką wyjętą z ksiąg kościoła brzezińskiego iż skończyła rok dwudziesty wieku swego, która po śmierci ojca swego przy matce dotąd zostawała w asystencji tejże matki Zofii z Wojdów Goliny”.

Nie wiem, skąd Ewa Jaskólska, indeksująca w Genetece parafię Brzeziny, wzięła ową Dominikę Węgrzyn. Być może ze skorowidza, z innego egzemplarza tych metryk (ja korzystam ze wtóropisu). Ale w każdym razie mamy tu czarno na białym: żoną Walentego była Dominika z domu Gola. Jednak…

Jednak już 4 listopada roku następnego rodzi się w Brzezinach Elżbieta Ściegienna. Córka wspomnianego Walentego i jego żony… Dominiki Węgrzyn, lat 21! Wiek się zgadza, to te same osoby. W roku 1817 urodzi się tam Agnieszka, córka tej samej pary, z tym zastrzeżeniem że Dominika ma znowu nazwisko panieńskie takie jak przy ślubie (Gola). Ale niech nas to nie zmyli, bo w latach 1820 i  1824, przy chrzcie dwóch kolejnych córek Walentego, ich matką jest znowu Dominika Węgrzyn.

Wynika z tego, że z jakichś, nieznanych nam dotąd względów, w Bilczy nazwiska Gola i Węgrzyn używane były wymiennie, oznaczając te same osoby. Zatem, wbrew biogramom w PSB, Dominik i Karol Ściegienni urodzili się z tej samej matki, co ksiądz Piotr Ściegienny. Takie rzeczy się zdarzają. Nikt nie jest w stanie sam zbadać wszystkiego.

Dlatego nie mogę mieć za złe, gdy tenże PSB (artykuł ŚLIZIEŃ Rafał (zm. 1817), konsyliarz Rady Nieustającej, t. LI s. 21), piórem Andrzeja Haratyma wytyka mi, że wymyśliłem nowe imię Ślizniównie, żonie Michała Grocholskiego:
annamariaByło bowiem tak: u Bonieckiego ma ona imię Anna. Gdzie indziej pojawia się Marianna. Zaś w Kanoniczkach warszawskich Szymona Konarskiego nazwana jest „Maria-Anna” (zapewne Konarski chciał pogodzić Annę Bonieckiego z Marianną znaną gdzie indziej). Ale mój mechanizm generujący bazę dokleił do „Anny” „Marię Annę”, uznał, że druga Anna to powtórzenie pierwszej i tak oto zrobiła się z tego „Anna Maria”.

Bo gdy źródła sobie nawzajem przeczą, i Salomon nie naleje…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Genealogia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *