Korczak jest nasz!

Spuścizna Janusza Korczaka trafiła wreszcie do domeny publicznej! Społeczeństwo wygrało z władzą walkę o ustalenie jego daty zgonu (tu szczegóły procesu). Aby to uczcić, przedstawiam zrekonstruowaną niedawno genealogię Korczaka i jego związek z Jarosławem Lipszycem, głównym dowódcą zwycięskiej kampanii.

Janusz Korczak, czyli Henryk Goldszmit, poniósł śmierć w niemieckiej komorze gazowej w Treblince, najprawdopodobniej 7 VIII 1942. Był przedstawicielem inteligencji żydowskiej przechodzącej silny proces polonizacji.

Ojciec Korczaka, Józef Goldszmit, warszawski adwokat, urodził się w 1844 w Hrubieszowie na Lubelszczyźnie. Wraz z bratem Jakubem i siostrą Mindlą byli dziećmi Hersza (zmarłego w 1872 r.) i Chany Rajsówny. Rodzina nosiła – jak widać – typowe imiona żydowskie. Henryk (czyli Korczak) urodził się w Warszawie w roku 1878 lub 1879 i nie został ochrzczony. Jego ojciec zmarł w 1896 i został pochowany na Cmentarzu Żydowskim. Natomiast siostra cioteczna, córka Mindli, dwa lata wcześniej (1890, w parafii Wszystkich Świętych w Warszawie) już jako katoliczka, wyszła za mąż za katolika, drobnego szlachcica mazowieckiego, Antoniego Gołębiewskiego ze wsi Miecznikowo-Gołębie koło Mławy.

W akcie ślubu opisano ją tak: Aleksandra Cecylia Reiner, panna, utrzymująca się z własnych środków (tj. niepracująca), 32 lata, urodzona w mieście gubernialnym Lublin, córka zmarłego Leona i żyjącej Mindli z Goldszmidtów, małżonków Reiner, zamieszkała w gubernialnym mieście Lublin na ulicy Rynek pod numerem 8, w parafii św. Jana.

Proces asymilacji Goldszmitów zaczął się jednak długo wcześniej. Oto bowiem w roku 1870 (ok. 8 lat przed narodzeniem Korczaka) w wydawnictwie Bernarda Lesmana (to skądinąd dziadek Bolesława Leśmiana i Jana Brzechwy) ukazała się broszura Jakuba Goldszmita Z życia żydowskiego. Obrazki i szkice. Utwór ów poprzedza adnotacja, że „całkowity dochód ze sprzedaży dziełka niniejszego przeznacza się na rzecz ufundować się mającej, Ochrony dla Chłopców wyznania Mojżeszowego w Warszawie”. Tak – to rodzony stryj Korczaka zapoczątkował to, co słynny bratanek kontynuował! Stryj ów, Jakub, umieścił tam jednak także dedykację:

NAJUKOCHAŃSZÉJ SIOSTRZE
Magdalenie z Goldszmitów
Rajnerowéj,

w dowód prawdziwego poważania
i miłości braterskiéj
tę pracę poświęca
Autor.

d. 10 Listopada 1869 r.

A więc – obrazki z życia żydowskiego, z których dochód ma iść na dom dziecka chłopców wyznania mojżeszowego zadedykowane są siostrze, która tymczasem zmieniła już żydowskie imię „Mindla” na katolickie „Magdalena”!

Gdy w 1869 r. stryj Korczaka wydawał swe dzieło, język przezeń używany sprawia wrażenie, że dla autora literacki język polski (a nie jidisz) jest językiem ojczystym. Zacytujmy początek utworu zatytułowanego Szadchonim שׁדכניס czyli kojarzyciele małżeństw (fotografia z rzeczywistości):

Ona — była to cudnej urody dziewica. Mamże wam opisać jéj powierzchowność? Czyż nie dość jeszcze naczytaliście się w swém życiu o „cudownych” bohaterkach romansowych i heroinach powieści? Czyż mam wam koniecznie zapełnić kilkadziesiąt choć wierszy – ba! jeżeli już nie kartek kilka – opisem kruczych jej warkoczy i szafirowych oczu, uformowanych na podobieństwo cudnego błękitu nieba? I, jak się słusznie domniemywam, wymagacie odemnie, moi mili czytelnicy, udzielenia wam monografii zgrabnéj jéj kibici, myślącéj twarzy, toczystego jéj biustu, wymownego spojrzenia, kształtnego noska, a! i bym się obszerniéj nieco zasatnowił nad jéj rączką „jakby ulaną” i – nóżką „jakby utoczoną”… Ależ na miły Bóg! nie wymagajcie odemnie takich rzeczy, bo przyznam się wam otwarcie, ja niezdolny do tego jestem. Ja inne obrałem sobie zadanie: – zazierać w tajne ludzkiego ducha, badać głąb’ serca ludzkiego, zastanawiać się nad najważniejszemi momentami jego.

Miał zatem Janusz Korczak godnego poprzednika w osobie stryja Jakuba na dziesięć lat przed własnym urodzeniem.

Tymczasem wspomniana córka Mindli-Magdaleny (siostra cioteczna Korczaka), Aleksandra z Rajnerów Gołębiewska, miała syna Aleksandra Gołębiewskiego, który w 1927 w kościele św. Pawła w Lublinie ożenił się z Janiną Szubiakówną, ktorej pradziadek Maciej Widerakiewicz chrzcząc córkę w roku 1814 jest przedstawiony jako „obywatel miasta Radomska, chirurg, medyk powiatu radomskiego i Prezes Rady Miejskiej”. Jego siostra, Marianna z Widerakiewiczów Wilamowska, była z kolei babką kolejnego wybitnego pisarza i pedagoga, Teofila Stanisława Nowosielskiego (1812-1888).

Szwagrem T.S. Nowosielskiego był Jan Krystian Hakebeil (Hackebeyl), teść Marii Heleny z Ryszkowskich (1890-1977), której siosta Janina wyszła za Kazimierza Mossakowskiego, którego dziadek, płocki architekt Antoni Chmieliński, był bratem mojego praprapradziadka, sieradzkiego notariusza Józefata Chmielińskiego, zaś babcia, Walentyna z Grochowskich Chmielińska, to wnuczka Pawła Czaplickiego, którego siostra Anna była pierwszą żoną Franciszka Rykowskiego, którego córką z drugiej żony była Wiktoria z Rykowskich Chmielińska, babcia Agaty z Żebrowskich Kakowskiej, ktrej szwagierka, Marianna z Kakowskich Kołakowska miała siotrę Bronisławę, prababcię Piotra „VaGli” Waglowskiego, także zamieszanego w sprawę procesu o datę zgonu Janusza Korczaka.

Ale co z głównym bohaterem zamieszania z datą zgonu Korczaka, Jarosławem Lipszycem, prezesem fundacji Nowoczesna Polska? Otóż wspomniana siostra cioteczna Janusza Korczaka, Aleksandra z Rajnerów Gołębiewska, była jak wspomnieliśmy teściową Janiny z Szubiaków Gołębiewskiej, której babcia Waleria z Makarowskich Szubiakowa, była secundo voto żoną Hipolita Migasiewicza, którego pierwszą żoną była Teresa Kaniewska, siostra cioteczna Jana Zemlicha, teścia Stefanii z Puchalskich Zemlichowej, której stryjecznym bratem był Wacław Puchalski, mąż Felicji Grabiańskiej, której prababcia Domicela z Kamockich Rogawska to siostra Feliksa Kamockiego, męża Apolonii Skórzewskiej, prawnuczki Władysława Zaremby, którego innym prawnukiem był Antoni Garczyński, szwagier Zygmunta Wilkońskiego, którego prawnuk Jacek Nowicki, szwagier Leopolda Lipszyca, którego wnukiem jest wspomniany Jarosław Lipszyc.

A zatem, by połączyć Janusza Korczaka z Jarosławem Lipszycem potrzeba było 44 łóżek.

Graficznie ów zygzak wygląda tak:

Koligacja Jarosława Lipszyca z Januszem Korczakiem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Genealogia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *