Archiwum

Archiwum dla ‘Historia Internetu’ Kategoria

Klucz do zrozumienia polsko-rosyjskich nieporozumień

Czytam Katalog wzajemnych uprzedzeń Polaków i Rosjan (red. A. de Lazari, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2006). Praca ma ponad 500 stron i przedstawia stereotypy Polaków w oczach Rosjan i Rosjan w oczach Polaków. Autorami są i jedni, i drudzy, a ich przedstawienie stara się być maksymalnie obiektywne. Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Bing nie istnieje

Gazety piszą ciągle o wyszukiwarce Bing, a tymczasem ona praktycznie nie istnieje. Przynajmniej w Polsce nikt jej nie używa. Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Rekordowe dynastie kobiece

Sierpień 24th, 2009 2 comments

Postawiono mi ciekawe pytanie: jak w moich bazach znaleźć najdłuższe genealogiczne linie żeńskie – takie gdzie DNA mitochondrialne dziedziczone jest przez kilkanaście pokoleń i my te pokolenia znamy. Zadałem mojej bazie kilka magicznych zapytań w SQL-u i dostałem odpowiedź poniższą. Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Pomoc Związku Radzieckiego

„Chodzi za mną” od dzieciństwa ten wierszyk… Okazało się, że chyba nigdzie nie był publikowany, więc będąc niedawno u Rodziców spisałem go dla potomności, bo warto: Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

1000 osób miesięcznie przybywa w potomkach Sejmu Wielkiego

Skończyło się półrocze, pora podsumowac „urobek” z ostatniego czasu. W liczbach bezwzględnych baza rośnie w tempie ok. 6000 osób na półrocze. Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

W sobotę o 6:01 rano rewolucja na Facebooku

Czerwiec 10th, 2009 1 komentarz

Facebook zakomunikował: pojawią się sensowne adresy profili w Facebooku. Od soboty, 13 czerwca, godz. 12:01 A.M. czasu EDT, czyli o 6:01 rano czasu polskiego można będzie (kto pierwszy, ten lepszy), zarezerwować sobie własną nazwę użytkownika.

Żegnaj http://www.facebook.com/profile.php?id=707054781 , witaj http://www.facebook.com/donald.tusk !

Pozwala to redakcji FB wyrazić się, że  „your new Facebook URL is like your personal destination, or home, on the Web” – istotnie, teraz kiedy będzie można na wizytówce wydrukować facebook.com/donald.tusk , to siła tego adresu wzrośnie niepomiernie.

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Bing w Gazetę! Niech żyje konkurencja!

Nie korzystałem z search.msn.com, nie korzystałem z search.live.com i nie będę raczej korzystał z www.bing.com – kolejnych wcieleń wyszukiwarki Microsoftu.

Nie korzystam, bo wyszukiwarki Microsoftu fatalnie indeksują polskie serwery i stron, które mnie interesują tam nie ma.

Ale podoba mi się, że powiało na moment konkurencyjnością: ogłoszono właśnie, że Gazeta.pl wchodzi we współpracę z Microsoftem i będzie korzystać z wyszukiwarki Bing (czyli dawne search.msn.com/live.com). Czyżby to oznaczało, że rezygnują z Gmaila? Może Microsoft zacznie się interesować Polską, przez co Google również się nią zacznie bardziej interesować?

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Konflikt w Google narasta

Czerwiec 1st, 2009 1 komentarz

Wydawało mi się, że niektóre decyzje Google to efekt jakiejś szatańskiej strategii. Opisałem to tak w mojej wczorajszej notce.

Oświecił mnie jednak przeczytany dzisiaj artykuł Vanessy Fox, którą pamiętam jeszcze jako szefa Google Webmaster Tools (i autorkę bloga „Vanessa Fox Nude”)

Napisała ona:

I (more than many people, having previously worked in Google search) understand that Google is a big company. And I know that both the search and code teams are working hard at their core goals. And believe me, I really love the people working on both teams. I’ve had the wonderful opportunity to work very closely with many of them, and I can vouch for the fact that any lack of integration between the two is not for lack of caring. Those teams care very much about putting out quality products that their customers are delighted by.

To słowa o treści dość piorunującej: mamy oto wizję dwóch wielkich potęg w ramach jednej firmy:

- z jednej strony mamy zespół wyszukiwarkowy, który odpowiada za 100% przychodów firmy, który jest skoncentrowany na budowaniu „tradycyjnego” Internetu, opartego na stronach HTML-owych, broniącego się przed czytaniem Flasha, JavaScriptu, Javy &c., &c.

- z drugiej zespół aplikacji, które wprawdzie obecnie pieniędzy nie przynoszą, ale za to budują istotną część wizerunku i wartości firmy, budując jej pozycję na przyszłość i niszcząc potencjalnych konkurentów.

O tym, jak bardzo zespół aplikacyjny (z jego produktami: mapy, GMail, Docs i cała reszta) nie pasuje do obrazka wyszukiwarkowego dowodzi analiza życiorysu człowieka, który kilka lat temu stworzył (jako lead engineer) pierwszy wielki serwisu AJAX-owy: Google Maps, a od tej pory (3 lata) pracuje nad upublicznionym świeżo Google Wave, Larssa Rasmussena.

3 1/2 roku temu Rasmussen udzielił wywiadu australijskiej edycji ComputerWorlda opowiadając o swoich doświadczeniach i prognozując przyszłość. Przypomnijmy, że jest to człowiek, który wraz z bratem założył firmę tworzącą oprogramowanie mapowe. Mapy Rasmussena były napisane w C++ i byłyby może dalej, gdyby jego firma nie została kupiona przez Google.

Jako internetowa usługa Google system mapowy musiał być oparty na przeglądarkę HTML-ową. Rasmussen poszedł więc na ustępstwo – z C++ przeniósł się do Javy. To było wszystko, na co mógł sobie pozwolić: zarówno on, jak i jego zespół dalej pisze aplikacje internetowe w Javie, do czego służy skonstruowany przez nich Google Web Toolkit (GWT).

Używanie GWT powoduje, że ludzie Rasmussena nie muszą „brudzić się HTML-em”. Oni programują w Javie (a więc: prawie jak w C++), a skonstuowany przez nich GWT tłumaczy program Javy na HTML+CSS+Javascript.

Wydaje się, że dokładnie w ten sposób powstają wszelkie inne systemy aplikacyjne Google’a, takie jak GMail, Google Docs, iGoogle &c. Ludzie, którzy je programują nie muszą praktycznie dotykać HTML-a, bo przecież GWT działa w ten sposób, że nawet testowanie serwisu odbywa się na wersji działającej w Javie (bez HTML-a, CSS-a, Javascriptu &c.).

To są  dwie zupełnie różne kultury – dwa zupełnie różne światy. To się musi rozpaść.

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Przykładasz telefon do towaru w sklepie i wiesz gdzie kupić go taniej

John Batelle w znakomitej książce „The Search” przepowiedział kilka lat temu, że Google zrobi… to co właśnie zrobiło: dało użytkownikom do ręki narzędzie w postaci telefonu, który po przyłożeniu do towaru na półce w supermarkecie pokazuje, gdzie można go kupić taniej…

Tutaj omówienie tego wynalazku. Oczywiście, dało się to przewidzieć z góry i oczywiście poszczególne komponenty do tego są dostępne każdemu: telefon z aparatem fotograficznym, oprogramowanie skanujące kod paskowy i baza produktów.

To co dokłada do tego Google to jest sprawna integracja i duża baza danych. Z tym ostatnim na polskim rynku jeszcze zaczekamy – ciekawe kiedy wejdą?

Kategorie:Historia Internetu Tagi:

Google karze za sukces i za swoje błędy

Arturowi Waliszewskiemu zaległy prezent na niedawne urodziny

Zrobiłem serwis Kto-Kogo.pl. Teraz się mogę do tego przyznać: to był mój eksperyment, napisałem go własnymi palcami. Po trzech kwartałach moje „dziecko” (jedno z wielu) miało miesięczny zasięg 1,14 mln użytkowników (wg Google Analytics). Czytaj więcej…

Kategorie:Historia Internetu Tagi: