W ostatnich dniach Facebook wykonał dużą zmianę działania przycisku „Lubię to!”. Obecnie każde kliknięcie „Lubię to!” (vel „Like”) powoduje, że w „aktualnościach” pojawia się zdjęcie i streszczenie artykułu, np. tak: Czytaj więcej…
Ludzie, którzy krytykują niektórych polityków za „nieinternetowość” sami traktują Internet jak telewizję. Dziś na przykład rzucił mi się w oczy wywiad Eryka Mistewicza dla Onet.pl i analiza Michała Kolanki dla wPolityce.pl. Czytaj więcej…
Udzielając wywiadu tygodnikowi „Polityka” na temat działalności Google (numer z 4 grudnia 2010) zdałem sobie sprawę, że wiele osób nie wie z czego naprawdę żyją Google, Facebook, Apple, Microsoft czy Yahoo!. A kto nie wie, daje się łatwo oszukiwać pozorami. Tymczasem, „jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze”. Więc gdzie są te pieniądze? Czytaj więcej…
Jakiś czas temu Facebook na iPhone usunął okno do wpisywania statusu. Myślałem że to po to, by zrobić miejsce na przycisk „check-in”. Jednak dzisiaj wdrażana jest nowa wersja interfejsu webowego, zawierająca tę samą zmianę. To już nie jest przypadek. Czytaj więcej…
Na Facebooku robi furorę aplikacja „Social Graph” (http://apps.facebook.com/socgraph). Rzecz znakomita – pokazuje jak wygląda sieć naszych powiązań facebookowych z dalszej perspektywy. Moja sieć przypomina układ podwójny z galaktyką kulistą i czarną dziurą. A twój? Czytaj więcej…
Wśród Polaków nie korzystających z Internetu jest ok. 7 mln ludzi w wieku od 0 do 49 lat (urodzonych po r. 1960) i ponad 10 mln urodzonych w 1960 i wcześniej. Ukazał się właśnie b. ciekawy raport powstały pod kierunkiem dra Dominika Batorskiego, z którego wyciągnąć można wiele ciekawych wniosków. Czytaj więcej…
Przedmiotem prawa autorskiego jest działalność twórcza. Opis rzeczywistości jest z definicji od-twórczy. Zatem teksty rzetelnie opisujące rzeczywistość nie podlegają prawu autorskiemu, a wiadomości prasowe i notatki służbowe nierzetelnie opisujące rzeczywistość są błędne i winny być poprawione. Po poprawieniu już nie będą podlegać prawu autorskiemu. Czytaj więcej…
Czy po niezbyt udanych próbach walki na froncie social media Google nie zaczyna się poddawać? Widać pewne dowody, że tak właśnie się dzieje. Czytaj więcej…
W ostatnich dniach automatyczny tłumacz Google (Google Translate) wprowadził wreszcie możliwość tłumaczenia łaciny (w obie strony). Na początek pozwolę sobie zacytować jeden z utworów, na których się wychowałem – który znam niemal na pamięć i w dużej części ukształtował mnie takiego, jakim jestem: Czytaj więcej…
Na konferencji Social Impact 30 czerwca 2010 w Warszawie przedstawiłem, jak w ciągu kilku dni można opracować materiały dające podstawę do przygotowania solidnej pracy naukowej z dziedziny historii współczesnej. A konkretnie: dokonałem analizy klimatu, w jakim toczą się internetowe dyskusje na temat obu kandydatów na urząd Prezydenta RP i jak to się zmienia w czasie. Analiza oparta jest na próbce ok. 100.000.000 wyrazów wypowiedzianych w okresie 10 kwietnia – 20 czerwca 2010. Czytaj więcej…